13.08.2008 13:23
29
Nieszczęsne powstanie warszawskie
Minęło właśnie 2 tygodnie od huku petard medialnych i politycznych z okazji powstania warszawskiego.
Czas, więc być może na ton trochę mniej emocjonalny.
Powstanie było gigantycznym blędem.
Do powstania dążyły "jastrzębie" przekonując Bora Komorowskiego o jego konieczności.
A bezpośrednia przyczyna?
Monter – szef wywiadu kłamie bądź powtarza plotkę o czołgach sowieckich (zdania są podzielone), co przyspiesza decyzję o powstaniu, a wystarczyło wysłać jedną osobę, aby sprawdzić…
Nie dziwmy się bierności Stalina, dla niego powstanie było na rękę, nie musiał forsować Wisły w środku zgrupowania niemieckiego, a Niemców zajmowała walka z Polakami…
Romantyczna mitomania to wywołanie powstania w takiej sytuacji militarnej.
Indolencja dowództwa sprawiła, że brak było broni (jeszcze w lipcu broń pochodząca ze zrzutów szła do „lasu”, brak było jakiegokolwiek kwatermistrzostwa (powstańcy jedli to, co dostali od mieszkańców). Podobnie zresztą jak przeprowadzenie ataku na silnie umocnione punkty jak np. Szucha czy lotnisko, straty przyniosło olbrzymie (2 tys. z 3 tys. Powstańców – tylu było uzbrojonych), a nie zdobyto żadnego z tychże ufortyfikowanych punktów. Znowu najlepiej wyposażone jednostki szturmowe wykonywały drugorzędne zadania. Zrozumieć dowódców nie potrafię, naprawdę….
Moment powstania wybrany został katastrofalnie, tuż po dokonanej przez Niemców koncentracji wojsk, gdyby powstanie wybuchło jeszcze tydzień czy dwa wcześniej, a zostało by przygotowane, poprzez ściągnięcie jednostek leśnych wraz z uzbrojonych i wyprowiantowanych miasto można było by zdobyć, owszem Niemcy zdławiliby je, lecz musieliby dokonywać koncentracji wojsk po wybuchu, takie zachowanie się i związanie większej ilości wojsk niemieckich być może spowodowałoby, ze Stalin zgodziłby się atakować, zwłaszcza w na południe i północ od Warszawy (aby powstańcy sami się wykrwawiali), zwłaszcza, że wiele z jednostek niemieckich posiadało wówczas duże problemy kadrowe, co czyniłoby ofensywę łatwiejszą.
Znowu gdyby wybuch powstania był ściśle koordynowany z zachowaniem się wojsk sowieckich oraz jakiejś formie współpracy z Rokossowskim a wykonany później, mogłoby odnieść sukces.
Można gdybać, co dałoby odsunięcie chwiejnego Okluckiego ze sztabu, co dałaby zmiana głównodowodzącego z Bora Komorowskiego na kogoś posiadającego więcej doświadczeń niekawaleryjskich oraz samych predyspozycji dowódczych.
Rozumiem też chęć pokazania światu, że Polska Podziemna istnieje (w sytuacji klęski w Wilnie), lecz tego nie można było czynić za wszelką cenę, nie wiem być może rozbrajanie Niemców z roku 1918 za bardzo utkwiło w pamięci dowódców……
A jaki był efekt, dla tzw. opinii publicznej? Czy dzisiaj na tzw. Zachodzie istnieje świadomość, że było jakieś powstanie w Warszawie inne niż to w getcie?
Pójde jeszcze dalej nawet, jeśli idzie o samo powstanie w getcie to istnieje świadomość udziału Żydowskiej Organizacji Bojowej, a o dominującym Żydowskim Związku Wojskowym, dużo mniejsza, ale to chyba w dużej mierze zasługa uciekiniera z getta – Edelmana…., ale to już na inna opowieść….
Powstanie miało trwać kilka dni, jak sobie dowódcy wyobrażali pokonanie silniejszego wroga w kilka dni? Na to pytanie nie sposób znaleźć odpowiedzi, zresztą faktem jest, że już pierwszego dnia dowódcy wiedzieli, że powstanie upadnie i nie wykonali żadnych ruchów mających na calu ochronę cywili czy nawet samo wyjście z miasta….
Czy mordy wykonywane przez Niemców (samego 5 sierpnia Niemcy rozstrzelali 38 tys. cywilów) nie dały nic dowództwu do myślenia? Łączne straty 230 tys. cywilów i miasto zniszczone w bezprzykładny sposób, a cel nieosiągnięty na żadnym z pól….
Kwiat młodzieży i inteligencji przetrzebiony wcześniej został fizycznie wyeliminowany, kto miał budować późniejszy PRL? Sowieccy kolaboranci? Szmalcownicy? Czy zwykli ludzie nie zainteresowani szczególnie tym, co się wokół nich dzieje? Budowali wszyscy po trochu…
Co gorsza Niemcy nie używali do stłumienia powstania jakichś większych sił, wyręczali się niejednokrotnie jednostkami nieliniowymi jakiś pułk policyjny, brygada Rona itp.
Oczywiście można obciążać winą Stalina, w sytuacji, gdy jego radio nadawało odezwy do powstania, a po jego wybuchu obciążały decyzją za sam wybuch dowódców, ale na miłość boską, tym się różni dowódca od zwykłego żołnierza, że ma dowodzić posiadać umiejętności czysto wojskowe i predyspozycje mentalne do tegoż celu, a Bór Komorowski nie posiadał ani jednej ani drugiej cechy…. Historia lubi się powtarzać mieliśmy tylko jedne dobrze zorganizowane i dowodzone powstanie – Wielkopolskie, było ono udane, jeszcze i powstanie listopadowe mogło się udać, ale tutaj znowu dowodzący zawiedli…. Wszystkie pozostałe zrywy były hurraoptymistycznymi powstaniami zakończonymi dotkliwymi porażkami…
Wydaje się, więc, że powstanie gdyby było przygotowane i przeprowadzone w innym terminie mogło odnieść sukces.
O samym powstaniu najcieplej mówią politycy i dziennikarze a najostrzej sami powstańcy i historycy, to też wydaje się powinno dać nieco do myślenia.
Polecam wywiad: http://www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/29195,prawdziwi-bohaterowie-walczyli-w-przegranej-sprawie,id,t.html#material
Winniśmy walczącym za Polskę cześć, ale i winniśmy im prawdę (powstańcy jej nie znali) o bezsensowności tego zrywu…
Bogdan Olewicz:
Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz
Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów
Czy w milczeniu białych haniebnych flag
Zejść z barykady
Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać
Gdy ktoś kto mi jest światełkiem
Zgaśnie nagle w biały dzień
Gdy na drodze za zakrętem
Przeznaczenie spotka mnie
Czy w bezsilnej złości łykając żal
Dać się powalić
Czy się każdą chwilą bawić
Aż do końca wierząc że
Los inny mi pisany jest
Płyniemy przez wielki Babilon
Dopóki miłość nie złowi nas
W korowodzie zmysłów możemy trwać
Niepokonani
Nim się ogień w nas wypali
Nim ocean naszych snów
Łyżeczką się odmierzyć da
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
Niepokonanym
Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką, której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas
Cześć pamięci powstańców!
Czas, więc być może na ton trochę mniej emocjonalny.
Powstanie było gigantycznym blędem.
Do powstania dążyły "jastrzębie" przekonując Bora Komorowskiego o jego konieczności.
A bezpośrednia przyczyna?
Monter – szef wywiadu kłamie bądź powtarza plotkę o czołgach sowieckich (zdania są podzielone), co przyspiesza decyzję o powstaniu, a wystarczyło wysłać jedną osobę, aby sprawdzić…
Nie dziwmy się bierności Stalina, dla niego powstanie było na rękę, nie musiał forsować Wisły w środku zgrupowania niemieckiego, a Niemców zajmowała walka z Polakami…
Romantyczna mitomania to wywołanie powstania w takiej sytuacji militarnej.
Indolencja dowództwa sprawiła, że brak było broni (jeszcze w lipcu broń pochodząca ze zrzutów szła do „lasu”, brak było jakiegokolwiek kwatermistrzostwa (powstańcy jedli to, co dostali od mieszkańców). Podobnie zresztą jak przeprowadzenie ataku na silnie umocnione punkty jak np. Szucha czy lotnisko, straty przyniosło olbrzymie (2 tys. z 3 tys. Powstańców – tylu było uzbrojonych), a nie zdobyto żadnego z tychże ufortyfikowanych punktów. Znowu najlepiej wyposażone jednostki szturmowe wykonywały drugorzędne zadania. Zrozumieć dowódców nie potrafię, naprawdę….
Moment powstania wybrany został katastrofalnie, tuż po dokonanej przez Niemców koncentracji wojsk, gdyby powstanie wybuchło jeszcze tydzień czy dwa wcześniej, a zostało by przygotowane, poprzez ściągnięcie jednostek leśnych wraz z uzbrojonych i wyprowiantowanych miasto można było by zdobyć, owszem Niemcy zdławiliby je, lecz musieliby dokonywać koncentracji wojsk po wybuchu, takie zachowanie się i związanie większej ilości wojsk niemieckich być może spowodowałoby, ze Stalin zgodziłby się atakować, zwłaszcza w na południe i północ od Warszawy (aby powstańcy sami się wykrwawiali), zwłaszcza, że wiele z jednostek niemieckich posiadało wówczas duże problemy kadrowe, co czyniłoby ofensywę łatwiejszą.
Znowu gdyby wybuch powstania był ściśle koordynowany z zachowaniem się wojsk sowieckich oraz jakiejś formie współpracy z Rokossowskim a wykonany później, mogłoby odnieść sukces.
Można gdybać, co dałoby odsunięcie chwiejnego Okluckiego ze sztabu, co dałaby zmiana głównodowodzącego z Bora Komorowskiego na kogoś posiadającego więcej doświadczeń niekawaleryjskich oraz samych predyspozycji dowódczych.
Rozumiem też chęć pokazania światu, że Polska Podziemna istnieje (w sytuacji klęski w Wilnie), lecz tego nie można było czynić za wszelką cenę, nie wiem być może rozbrajanie Niemców z roku 1918 za bardzo utkwiło w pamięci dowódców……
A jaki był efekt, dla tzw. opinii publicznej? Czy dzisiaj na tzw. Zachodzie istnieje świadomość, że było jakieś powstanie w Warszawie inne niż to w getcie?
Pójde jeszcze dalej nawet, jeśli idzie o samo powstanie w getcie to istnieje świadomość udziału Żydowskiej Organizacji Bojowej, a o dominującym Żydowskim Związku Wojskowym, dużo mniejsza, ale to chyba w dużej mierze zasługa uciekiniera z getta – Edelmana…., ale to już na inna opowieść….
Powstanie miało trwać kilka dni, jak sobie dowódcy wyobrażali pokonanie silniejszego wroga w kilka dni? Na to pytanie nie sposób znaleźć odpowiedzi, zresztą faktem jest, że już pierwszego dnia dowódcy wiedzieli, że powstanie upadnie i nie wykonali żadnych ruchów mających na calu ochronę cywili czy nawet samo wyjście z miasta….
Czy mordy wykonywane przez Niemców (samego 5 sierpnia Niemcy rozstrzelali 38 tys. cywilów) nie dały nic dowództwu do myślenia? Łączne straty 230 tys. cywilów i miasto zniszczone w bezprzykładny sposób, a cel nieosiągnięty na żadnym z pól….
Kwiat młodzieży i inteligencji przetrzebiony wcześniej został fizycznie wyeliminowany, kto miał budować późniejszy PRL? Sowieccy kolaboranci? Szmalcownicy? Czy zwykli ludzie nie zainteresowani szczególnie tym, co się wokół nich dzieje? Budowali wszyscy po trochu…
Co gorsza Niemcy nie używali do stłumienia powstania jakichś większych sił, wyręczali się niejednokrotnie jednostkami nieliniowymi jakiś pułk policyjny, brygada Rona itp.
Oczywiście można obciążać winą Stalina, w sytuacji, gdy jego radio nadawało odezwy do powstania, a po jego wybuchu obciążały decyzją za sam wybuch dowódców, ale na miłość boską, tym się różni dowódca od zwykłego żołnierza, że ma dowodzić posiadać umiejętności czysto wojskowe i predyspozycje mentalne do tegoż celu, a Bór Komorowski nie posiadał ani jednej ani drugiej cechy…. Historia lubi się powtarzać mieliśmy tylko jedne dobrze zorganizowane i dowodzone powstanie – Wielkopolskie, było ono udane, jeszcze i powstanie listopadowe mogło się udać, ale tutaj znowu dowodzący zawiedli…. Wszystkie pozostałe zrywy były hurraoptymistycznymi powstaniami zakończonymi dotkliwymi porażkami…
Wydaje się, więc, że powstanie gdyby było przygotowane i przeprowadzone w innym terminie mogło odnieść sukces.
O samym powstaniu najcieplej mówią politycy i dziennikarze a najostrzej sami powstańcy i historycy, to też wydaje się powinno dać nieco do myślenia.
Polecam wywiad: http://www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/29195,prawdziwi-bohaterowie-walczyli-w-przegranej-sprawie,id,t.html#material
Winniśmy walczącym za Polskę cześć, ale i winniśmy im prawdę (powstańcy jej nie znali) o bezsensowności tego zrywu…
Bogdan Olewicz:
Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz
Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów
Czy w milczeniu białych haniebnych flag
Zejść z barykady
Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać
Gdy ktoś kto mi jest światełkiem
Zgaśnie nagle w biały dzień
Gdy na drodze za zakrętem
Przeznaczenie spotka mnie
Czy w bezsilnej złości łykając żal
Dać się powalić
Czy się każdą chwilą bawić
Aż do końca wierząc że
Los inny mi pisany jest
Płyniemy przez wielki Babilon
Dopóki miłość nie złowi nas
W korowodzie zmysłów możemy trwać
Niepokonani
Nim się ogień w nas wypali
Nim ocean naszych snów
Łyżeczką się odmierzyć da
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
Niepokonanym
Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką, której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas
Cześć pamięci powstańców!
skomentuj
Komentarze do notki29 |Zgłoś nadużycie
-
Jasne...
Jasne samodzielnie myślący liberalny konserwatysta... tak,tak,tak. SAMODZIELNIE to powtarzasz sowiecką propagandę. Nie pozdrawiam bo nie pozdrawiam bolszewii.
-
słówko o Powstaniu
/moja opinia/Powstanie bylo londyńskie, "rządu londyńskiego", więc zrozumiałe /a może i nie/ ze Stalin go nie wsparł. może było błędem. jednak sama idea, szlachetna i prosta, - powitać Rosjan w wyzwolonej i naszej, polskiej Warszawie, przeslania wszystkie niedomogi organizacyjno - decyzyjne. /de facto z powstaniem kosciuszkowskim było podobnie, widocznie mamy juz to we krwi/. może odwetu i rozstrzeliwania cywilów w pośpiechu nie wzieto pod uwagę. brano tylko - zwyciężyć lub polec. fakt mordu ponad dwustu tysięcy cywilów mozna tylko zamknąć słowami: niemieccy zbrodniarze.../www.foolieton.wordpress.com/wiersz o postaniu/powstańcza piosenka. ukłony bf
-
@Autor - kłamać też trzeba umieć
1.Powstanie było gigantycznym blędem. - jakikolwiek ślad dowodu tej śmiałej tezy sowieckiej propagandy? 2. Jaka klęska w Wilnie ? "Decyzję o przeprowadzeniu samodzielnego ataku na Wilno przez oddziały Armii Krajowej, jako części strategicznego planu „Burza”, podjęto w czerwcu 1944 r. Zamiarem Komendy Głównej AK oraz autora planu operacji o kryptonimie „Ostra Brama”, Komendanta Okręgu AK Wilno ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego ps. „Wilk”, było rozbicie niemieckiego garnizonu i opanowanie miasta przed nadchodzącymi oddziałami Armii Czerwonej.(..) W ostatniej dekadzie czerwca, gdy przygotowania do akcji nie były jeszcze ukończone, ruszyła ofensywa sowiecka, która zaskakująco szybko rozbiła czołowe pododdziały należące do niemieckiej Grupy Armii „Środek”, zaś Niemcy przygotowywali się do stawienia twardego oporu w oparciu o samo miasto Wilno. Wobec tych faktów podjęto decyzję o przyspieszeniu operacji „Ostra Brama”, mimo że nie było czasu na sprowadzenie wszystkich sił przewidzianych w pierwotnym planie, ani na należyte przygotowanie ich do działań. Walki rozpoczęły się 6 lipca 1944 r. polskim natarciem na wschodnie rubieże obrony niemieckiej, dobrze przygotowane do odparcia spodziewanego ataku Armii Czerwonej (sowieckie czołgi zbliżały się w tym czasie do Wilna). Żołnierzom AK udało się zdobyć pierwszą linię okopów niemieckich oraz część dzielnic Kolonia i Belmont. Nie zdołano opanować centrum miasta, w którym do walki z powodu przyspieszenia ataku przystąpił tylko II batalion 85 pułku piechoty AK. Niemcy użyli do obrony przed Polakami wszystkich dostępnych sił. Na skutek ataków lotniczych i nawały artyleryjskiej nieprzyjaciela rankiem 7 lipca 1944 r. polskie natarcie zostało wstrzymane, ale już w godzinach popołudniowych tego dnia do Wilna dotarły czołgi Armii Czerwonej, do których dołączyli żołnierze AK i wraz z nimi wkroczyli do centrum miasta, w którym zacięte walki trwały do 13 lipca 1944 r. Tego dnia na baszcie Giedymina załopotała biało-czerwona flaga.(..) http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/2/7581/Uroczystosci_z_okazji_64_rocznicy_operacji_Ostra_Brama__Rzeszow_1516_czerwca_200.html 3. A jaki był efekt, dla tzw. opinii publicznej? Czy dzisiaj na tzw. Zachodzie istnieje świadomość, że było jakieś powstanie w Warszawie inne niż to w getcie? ================== Przemilczanie przez Polskę przez pierwsze 50 lat i nieeksponowanie i deprecjonowanie (Gazeta Aborcza i kumple) przez kolejne 10 zrobiło swoje, więce czego oczekujesz ? 4. Powstanie miało trwać kilka dni, jak sobie dowódcy wyobrażali pokonanie silniejszego wroga w kilka dni? ============================= Tak jak w Wilnie czy Lwowie czyli we współpracy z Armią Czerwoną, bo Powstanie miało ochronić Warszawę i ludność cywilną przed skutkami działań wojennych w mieście. 5. Na to pytanie nie sposób znaleźć odpowiedzi, zresztą faktem jest, że już pierwszego dnia dowódcy wiedzieli, że powstanie upadnie i nie wykonali żadnych ruchów mających na calu ochronę cywili czy nawet samo wyjście z miasta…. ========================================== Kolejna prośba o ślad dowodu śmiałej tezy sowieckiej propagandy (o świadomości upadku)? itp ..... Reasumując kłamać trzeba umieć, a nie bezmyślnie powtarzać propagandowe bzdety
-
dziekujac za zainteresowanie
Jasne samodzielnie myślący liberalny konserwatysta... tak,tak,tak. SAMODZIELNIE to powtarzasz sowiecką propagandę. Nie pozdrawiam, bo nie pozdrawiam bolszewii. mnich zarazy mnichu szczerze ci współczuję Rozumiem, że znajomość faktów jest trudna do przyswojenia, rozumiem tez ze nieroztropność dowództwa to oznaka nie-bolszewickiego myślenia? Zawsze mi się wydawało ze "ludiej u nas mnoho" mawiał Stalin czy inny Żukow a nie Bór Komorowski, ale to zapewne moje nie doinformowanie vel bolszewizm… Może coś merytorycznie? Czy za trudne? Samodzielnie myślący daj sobie z tym samodzielnym myśleniem spokój, jeszcze sobie Romi0460 Nie troszcz się o mnie nadmiernie, jakoś blisko 40 lat sobie radzę z tą przypadłością, ale dziękuję za troskę.. słówko o Powstaniu /moja opinia/Powstanie bylo londyńskie, "rządu londyńskiego", więc zrozumiałe /a może i nie/ ze Stalin go nie wsparł. może było błędem. jednak sama idea, szlachetna i prosta, - powitać Rosjan w wyzwolonej i naszej, polskiej Warszawie, przeslania wszystkie niedomogi organizacyjno - decyzyjne. /de facto z powstaniem kosciuszkowskim było podobnie, widocznie mamy juz to we krwi/. może odwetu i rozstrzeliwania cywilów w pośpiechu nie wzieto pod uwagę. brano tylko - zwyciężyć lub polec. fakt mordu ponad dwustu tysięcy cywilów mozna tylko zamknąć słowami: niemieccy zbrodniarze.../www.foolieton.wordpress.com/wiersz o postaniu/powstańcza piosenka. ukłony bf beautyfool Cóż romantyzm dowódców, w miejsce przygotowań na spokojnie i metodycznie, z tą londyńskością powstania to też nie do końca tak ostatni rozkaz od gen Sosnkowskiego brzmiał: „Czekać” (poprzedni był wymijający)
-
Autor
Nieroztropność dowództwa... a bierze pan pd uwagę, że na wojnie zdarza się iż trzeba reagować na już zaistniałe fakty. Powtarzam na JUŻ ZAISTNIAŁE, i nieraz jedyną alternatywą jest wybór pomiędzy złym a koniecznym wyjściem a jeszcze gorszym wyjściem. To co pan wypisuje to produkty 45 lat sowieckiej propagandy i proszę wybaczyć ale pana argumenty nie nadają się do dyskusji.
-
MS z NP
2. Jaka klęska w Wilnie ? "Decyzję o przeprowadzeniu samodzielnego ataku na Wilno przez oddziały Armii Krajowej, jako części strategicznego planu „Burza”, podjęto w czerwcu 1944 r. Zamiarem Komendy Głównej AK oraz autora planu operacji o kryptonimie „Ostra Brama”, Komendanta Okręgu AK Wilno ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego ps. „Wilk”, było rozbicie niemieckiego garnizonu i opanowanie miasta przed nadchodzącymi oddziałami Armii Czerwonej.(..) W ostatniej dekadzie czerwca, gdy przygotowania do akcji nie były jeszcze ukończone, ruszyła ofensywa sowiecka, która zaskakująco szybko rozbiła czołowe pododdziały należące do niemieckiej Grupy Armii „Środek”, zaś Niemcy przygotowywali się do stawienia twardego oporu w oparciu o samo miasto Wilno. Wobec tych faktów podjęto decyzję o przyspieszeniu operacji „Ostra Brama”, mimo że nie było czasu na sprowadzenie wszystkich sił przewidzianych w pierwotnym planie, ani na należyte przygotowanie ich do działań. Walki rozpoczęły się 6 lipca 1944 r. polskim natarciem na wschodnie rubieże obrony niemieckiej, dobrze przygotowane do odparcia spodziewanego ataku Armii Czerwonej (sowieckie czołgi zbliżały się w tym czasie do Wilna). Żołnierzom AK udało się zdobyć pierwszą linię okopów niemieckich oraz część dzielnic Kolonia i Belmont. Nie zdołano opanować centrum miasta, w którym do walki z powodu przyspieszenia ataku przystąpił tylko II batalion 85 pułku piechoty AK. Niemcy użyli do obrony przed Polakami wszystkich dostępnych sił. Na skutek ataków lotniczych i nawały artyleryjskiej nieprzyjaciela rankiem 7 lipca 1944 r. polskie natarcie zostało wstrzymane, ale już w godzinach popołudniowych tego dnia do Wilna dotarły czołgi Armii Czerwonej, do których dołączyli żołnierze AK i wraz z nimi wkroczyli do centrum miasta, w którym zacięte walki trwały do 13 lipca 1944 r. Tego dnia na baszcie Giedymina załopotała biało-czerwona flaga.(..) http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/2/7581/Uroczystosci_z_okazji_64_rocznicy_operacji_Ostra_Brama__Rzeszow_1516_czerwca_200.html Zajmowanie miast miało być demonstracja polskości, fakt „przywitania” sowietów na „swoim” gruncie miał pójść w świat, niestety jak sam zauważyłeś całość miasta zdobyta nie została tylko rękami polskimi a polskie flagi za chwile zostały zamienione za czerwone a polscy dowódcy wyłapani… na świecie (podstawowy cel) nikt o tej akcji nie wiedział 3. A jaki był efekt, dla tzw. opinii publicznej? Czy dzisiaj na tzw. Zachodzie istnieje świadomość, że było jakieś powstanie w Warszawie inne niż to w getcie? ================== Przemilczanie przez Polskę przez pierwsze 50 lat i nieeksponowanie i deprecjonowanie (Gazeta Aborcza i kumple) przez kolejne 10 zrobiło swoje, więce czego oczekujesz ? Chyba się nie zrozumieliśmy – cele propagandowe wyzwalania na zachodzie były żadne (bo nie mówię przecież o PRL i michnikowszczyznie…. 4. Powstanie miało trwać kilka dni, jak sobie dowódcy wyobrażali pokonanie silniejszego wroga w kilka dni? ============================= Tak jak w Wilnie czy Lwowie czyli we współpracy z Armią Czerwoną, bo Powstanie miało ochronić Warszawę i ludność cywilną przed skutkami działań wojennych w mieście. Wszystko świetnie, ale sowieci stali pod Warszawą nic nie robiąc a Niemcy właśnie zakończyli koncentrację sił.. 5. Na to pytanie nie sposób znaleźć odpowiedzi, zresztą faktem jest, że już pierwszego dnia dowódcy wiedzieli, że powstanie upadnie i nie wykonali żadnych ruchów mających na calu ochronę cywili czy nawet samo wyjście z miasta…. ========================================== Kolejna prośba o ślad dowodu śmiałej tezy sowieckiej propagandy (o świadomości upadku)? itp ..... Reasumując kłamać trzeba umieć, a nie bezmyślnie powtarzać propagandowe bzdety Logiczne myślenie Starty: 70% wysłanych i uzbrojonych powstańców i żaden cel pierwszego dnia (poważny) nie został zrealizowany. Gdybyś był gen Borem Komorowskim i wiedział, że nie udało się zdobyć żadnego z mostów, żadnej jednostki władzy niemieckiej czy to cywilnej czy policyjnej (kleska przy szucha 25) jedyny sukces pierwszych dni powstanie to zdobycie niemieckich składów żywności. Mówiąc prosto w zasadzie żaden cel operacyjny nie został osiągnięty, dopiero drugiego dnia przy olbrzymich stratach zdobyto siedzibę Poczty głównej czy elektrowni, ale wszystkie centrale telefoniczne były dalej pod kontrolą Niemców. Będąc głównodowodzącym uważałbyś, że powstanie odniesie sukces????? MS z NP
-
fakty
Nieroztropność dowództwa... a bierze pan pd uwagę, że na wojnie zdarza się iż trzeba reagować na już zaistniałe fakty. Powtarzam na JUŻ ZAISTNIAŁE, i nieraz jedyną alternatywą jest wybór pomiędzy złym a koniecznym wyjściem a jeszcze gorszym wyjściem. To co pan wypisuje to produkty 45 lat sowieckiej propagandy i proszę wybaczyć ale pana argumenty nie nadają się do dyskusji. Powtarzam zgodnie z wcześniejszą teza gdyby powstanie wybuchło (przed koncentracją niemieckich wojsk) lub później po zajęciu Pragi przez sowietów, szanse by były… Oczywiście jak napisałem tutaj rola Okulickiego i Montera była nie do przecenienia… Niestety fakty przemawiają na moją korzyść sowietom jak z resztą napisałem ufać nie można było (radio nawoływało do powstania, a po wybuchu pluło na postańców) polecam: http://www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/29195,prawdziwi-bohaterowie-walczyli-w-przegranej-sprawie,id,t.html#material to historyk baaaardzo daleki od pozycji czerwonych....
-
Nie prawda
Koncentracja nie ma tu żadnego znaczenia, gdyż puzniejsze działania Niemców i Sowietów podporządkowane były polityce i ze strategią nie miały nic wspólnego! Po prostu zmieniły by się czas powstania i trwania, ale nie skutki! Brak powstania też miałby skutki o których przez 45 lat sowietyzmu nikt w Polsce nie mówił!
-
samodzielnie myślący i inni
Mam tylko jedno pytanie.Dlaczego Rosjanie nie wyrazili zgody na lądowanie amerykańskich bombowców na lotniskach ukraińskich celem zatankowania ,ewentualnie również dozbrojenia(bomby) samolotów? No dlaczego? Pozdrawiam, Tomaszk
-
nie prawda?
Nie prawda Koncentracja nie ma tu żadnego znaczenia, gdyż puzniejsze działania Niemców i Sowietów podporządkowane były polityce i ze strategią nie miały nic wspólnego! Po prostu zmieniły by się czas powstania i trwania, ale nie skutki! Brak powstania też miałby skutki o których przez 45 lat sowietyzmu nikt w Polsce nie mówił! Zaraz, zaraz dla skutków militarnych nie miało znaczenia 3 krotne podniesienie zasobów armii niemieckiej w okolicach Warszawy? Dosyć karkołomna teza musze powiedzieć Momencik przecież ja o tym pisałem, że ten moment był jednym z najgorszych możliwych, pisałem że tydzień wcześniej (może udało by się zająć Warszawę) lub trzeba było czekać na sowietów, aż zajmą Pragę…
-
tomaszk
samodzielnie myślący i inni Mam tylko jedno pytanie.Dlaczego Rosjanie nie wyrazili zgody na lądowanie amerykańskich bombowców na lotniskach ukraińskich celem zatankowania ,ewentualnie również dozbrojenia(bomby) samolotów? No dlaczego? Pozdrawiam, Tomaszk Zgodzili się, zaszantażowani przez amerykanów, że pomoc idąca do Murmańska i z Persji zostanie wstrzymana, tak jak pisałem powstanie było Stalinowi na rękę (przegrane), wygrane mogło stworzyć problem. Ale to było już w zasadzie „po herbacie”… za późno.
-
Wcale nie karkołomna
Po prostu nastąpiłaby puzniej a zmienił by się tylko czas trwania powstania. Powtarzam działania Niemiec i Sowietów były podporządkowane polityce, wszystko inne dla nich nie miało znaczenia! Powtarzam powtarza pan wymysły sowieckiej propagandy, dlatego nie można z nimi polemizować.
-
propaganda sowiecka
Po prostu nastąpiłaby puzniej a zmienił by się tylko czas trwania powstania. Powtarzam działania Niemiec i Sowietów były podporządkowane polityce, wszystko inne dla nich nie miało znaczenia! Powtarzam powtarza pan wymysły sowieckiej propagandy, dlatego nie można z nimi polemizować. czy przejawem propagandy sowieckiej jest stwierdzenie ze gdyby wybuchlo tydzien wczesniej to mialo szanse na sukces (chociaz marne) tudziez gdyby wybuchlo po zajeciu przez sowietow pragi? ew przy wejsciu na mosty warszawskie????? logika tylko logika
-
Powtarzam
To co pan pisze jest wymysłem propagandy, tydzień wcześniej czy tydzień puzniej nic by nie zmienił! Dlaczego? Bo Stalin by usłużnie poczekał aż Niemcy go stłumią! Powtarzam pan ocenia powstanie za pomocą sowieckiej propagandy!
-
@ autor
Jak to latwo analizowac cos, majac komfort spokoju i bedac 64 lata po fakcie... Jaki pan 'madry'... Mowisz pan 'wystarczylo wyslac jedna osobe, zeby sprawdzic' - patrz pan jacy ci przywodcy AK i rzadu londynskiego to glupcy.... Moja rada - nie porzucaj pan pracy codziennej i nie pisz pan wiecej publicznie bzdur ...
-
mnich + 3zdania
Powtarzam To co pan pisze jest wymysłem propagandy, tydzień wcześniej czy tydzień puzniej nic by nie zmienił! Dlaczego? Bo Stalin by usłużnie poczekał aż Niemcy go stłumią! Powtarzam pan ocenia powstanie za pomocą sowieckiej propagandy! 2008-08-13 15:45mnich zarazy0131 ok rozumiem przymus pisania ale moze jakies merytoryczne wywody? link do komentarzazgłoś do usunięcia@ autor Jak to latwo analizowac cos, majac komfort spokoju i bedac 64 lata po fakcie... Jaki pan 'madry'... Mowisz pan 'wystarczylo wyslac jedna osobe, zeby sprawdzic' - patrz pan jacy ci przywodcy AK i rzadu londynskiego to glupcy.... Moja rada - nie porzucaj pan pracy codziennej i nie pisz pan wiecej publicznie bzdur ... 2008-08-13 16:28trzy zdania trzy slowa27104 Trzy Zdania Trzy Slowa www.trzyzdania.salon24.pl Posłużę się kimś merytorycznie naprawde mocnym (już przywoływałem prof wieczorkiewicza) Czy powstanie nie było jedynym wyjściem w tamtej sytuacji? Możliwy był inny scenariusz, o którym z resztą część dowódców AK mówiła. Mianowicie wystąpienie przeciwko Niemcom w momencie, kiedy pierwsze sowieckie czołgi przejadą mosty na Wiśle, a wojska sowieckie będą wkraczać do Warszawy. Wtedy sytuacja byłaby dość trudna, ale Józef Stalin prawdopodobnie nie odważyłby się utopić całej stolicy we krwi i zagnać akowców do łagrów, powtarzając scenariusze Wilna i Lwowa. Czyli, Pańskim zdaniem, powstanie wybuchło zbyt wcześnie. Dowódca AK, gen. Tadeusz "Bór" Komorowski obawiał się, że po natarciu Sowietów będzie już za późno. Wojska niemieckie skoncentrują siły na zachodnim brzegu Wisły, udaremniając szanse skutecznej walki powstańców. Tak, ale przy siłach, którymi dysponowała AK, skuteczna walka z Niemcami była możliwa przez 1-2 dni. Nie dłużej. Dlatego trzeba było ją wywoływać dopiero, kiedy Sowieci byli już na drugim brzegu Wisły - inny moment nie miałby sensu. Data 1 sierpnia była natomiast czystym awanturnictwem. do 3 zdaniowca programowo nie kupuje, nie czytam prasz codziennej - i życze dobrego samopoczucia.. jak rozumiem, osoba głoszaca coś takiego jak: Powiedzmy sobie szczerze: z Okrągłym Stołem to jest pewien kłopot, bo trzeba się zastanawiać, na ile to była impreza ukartowana. Na ile to było - jak mówią przeciwnicy tego wydarzenia - porozumienie czerwonych z różowymi. W każdym razie odbyło się ono bez udziału społeczeństwa, trochę ponad głowami zwykłych Polaków. to bolszewik? to ze poważył się na współprace z "wyklętym" przez wyborczą Ratajczakiem to też bolszewizm? opamietajcie sie ludzie...
-
Niestety
Zbyt różnimy się przy ocenie Powstania, dlatego zakończę z panem wymianę zdań. Osobiście uważam że wybrano wtedy jedyną rozsądną decyzje i mimo ogromnej ceny jaką przyszło za nią zapłacić BARDZO SZANUJĘ TĄ DECYZJE.
-
Powstanie to symbol heroizmu naszego narodu
Twoja teza o bezsensowności powstania nie jest dobra. Celem powstania było udowodnienie całemu światu, że Polska walczy o niepodległość, że ma swój honor i ogromną odwagę. A to, że powstanie utonęło we krwi to wynik decyzji Kremla, a dokładniej Stalina, który pozwolił nazistą zrównać naszą stolice z ziemią. Mimo to powstańcy walczyli wiele dni i nie pozwolili całemu światu o nas zapomnieć. Może brzmi to bardzo patetycznie ale naprawdę uważam, że żołnierzom walczącym o nasz kraj należy się pamięć i cześć.
-
mnich + robert stróżak
Niestety Zbyt różnimy się przy ocenie Powstania, dlatego zakończę z panem wymianę zdań. Osobiście uważam że wybrano wtedy jedyną rozsądną decyzje i mimo ogromnej ceny jaką przyszło za nią zapłacić BARDZO SZANUJĘ TĄ DECYZJE. 2008-08-13 17:36mnich zarazy Cieszę się, że przestałem być bolszewikiem (w pańskich oczach, temat ten poruszyłem celowo - było to wsadzenie kija w mrowisko oczywiście jest to gdybologia stosowana z 2 strony można się zastanawiać co by się stało gdyby Sobieski nie zawarł przymierza z Leopoldem I i zaatakował Turków w Mołdawii i Bułgarii zaangażowanych pod Wiedniem (a część doradców to mu proponowała) zapewne odniósł by tam duży sukces kosztem zdobycia przez Turków Wiednia, podobnie i tutaj zastanawiamy się co by się stało gdyby powstanie wybuchło w innej dacie... Powstanie to symbol heroizmu naszego narodu Twoja teza o bezsensowności powstania nie jest dobra. Celem powstania było udowodnienie całemu światu, że Polska walczy o niepodległość, że ma swój honor i ogromną odwagę. A to, że powstanie utonęło we krwi to wynik decyzji Kremla, a dokładniej Stalina, który pozwolił nazistą zrównać naszą stolice z ziemią. Mimo to powstańcy walczyli wiele dni i nie pozwolili całemu światu o nas zapomnieć. Może brzmi to bardzo patetycznie ale naprawdę uważam, że żołnierzom walczącym o nasz kraj należy się pamięć i cześć. 2008-08-13 20:59Robert Srożak33 res-publica www.po-slowie.salon24.pl ja podobnie patetycznie napisalem "Winniśmy walczącym za Polskę cześć, ale i winniśmy im prawdę (powstańcy jej nie znali) o bezsensowności tego zrywu…" czy "Cześć pamięci powstańców!" Chwała bohaterom, ja jednakże nie napisałem ani 1 złego słowa o powstańcach...
-
Na zakończenie...
Ja nie oceniam zbyt pochopnie ludzi i nie zmieniam co 5 min. swoich ocen. Moja dyskusja z panem wynika z mojej oceny Powstania ( JAK NAPISAŁEM SZANUJĘ POWSTANIE WARSZAWSKIE ) i tego, że nie zgadzam się z opinią jaka została przez pana zaprezentowana.
-
mam pana tekst przed sobą zaraz bede miał za sobą i spuszczę wod
swietnie wyciera się Pana tekstem g...
-
@ Trutl
sluszne slowa! Popieram i potwierdzam. Podobnie scharakteryzowalbym siebie jak Pan Xiazeluka z tym, ze zawodowym wosjkowym nie jestem, tylko wiernym czytelnikow militariow roznych. Stosunek do PW nie jest wyznacznikiem patriotyzmu! Aczkolwiek stosunek moj don jest bardzo ambiwaletny -napisalem cos o tym w 3 moich ostatnich postach i zamierzam napisac prace bardziej profesjonalna obejmujaca wiekszosc aspektow tego Wielkiego Czynu. pozdrawiam i uklony
-
Niezly poziom wiedzy piszacego i czytajacych
"Monter – szef wywiadu..." (reszta zgadza sie) Monter Chrusciel =szef Okregu W-wskiego AK szef wywiadu KG AK = plk Iranek-Osmecki ps. Heller ,zreszta najrozsadniejszy facet w tym gronie Prosze poprawic.
-
do www.witas1972.salon24.pl oraz do podcierajacego się moitorem
--> Samodzielnie myslacy Zarzucaja tutaj Panu niektorzy, ze Pan tylko powtarza "tezy komunistycznej propagandy". Chcialbym dorzucic swoje trzy grosze. Otoz, tutaj w Salonie pisuje czasami jeden Pan o ksywce Xiazeluka. Z lektury jego wpisow (ktore znam takze z innych forow internetowych, na ktorych Xiazeluka udziela sie od conajmniej szesciu lat - conajmniej, bo ja go zauwazylem juz w momencie, gdy sam zaczalem sledzic fora internetowe, co mialo miejsce 5 1/2 rojku temu) moge wnosic, ze jest on zawodowym historykiem, specjalizujacym sie w historii wojen i wojskowosci. Po wtore, z lektury jego wpisow moge dojsc do wniosku, ze jest on jednym z najbardziej NIENAWIDZACYCH KOMUNIZMU ludzi, z ktorymi sie zetknalem na forach internetowych. Gdyby mi przyszlo osadzic, z czyimi pogladami Panski wpis wydaje mi sie najbardziej zbiezny: otoz, wccale nie z pogladami komuszymi (ktore z oczywistych wzgledow dobrze poznalem, zyjac w PRL-u przez wszystkie lata jego istnienia, z wyjatiem paru ostatnich), tylko z pogladami wlasnie Xiecialuki, zarliwego antykomunisty! Wielu ludzi uwaza, ze czlowiek wrogo nastawiony do komunizmu MUSI miec gloryfikujace nastawienie do PW -- i vice versa, ze krytyczny stosunek do PW jerst rownoznaczny z sympatycznym nastawieniem do komuny. W tym kontekscie ciekawe moze byloby wspomniec o stosunku Generala Wladyslawa Andersa do PW -- nie wyglaszal on peanow na jego czesc, a przeciwnie, powiedzial cos w rodzaju, ze Bora-Komorowskiego nalezaloby postawic przed sadem wojskowym (slow, ktore gen. Anders uzyl, dokladnie nie pamietam, ale mozna je bez trudu odnalezc, przypuszczam). trurl_z_klapaucjuszem Prawda nie jest „fajna”, prawda nie jest tak romantyczna jak by się wszystkim mogło wydawać. Doszło do jakiejś zbiorowej niepamięci, rozumiem: „za komuny” powstanie i jego legenda były potrzebne dla podtrzymania świadomości narodowej. Obecnie natomiast w obchodach rocznicy wybuchu Powstania uczestniczą i „czerwoni” i „bogoojczyźniani” i naprawdę nikogo lub prawie nikogo nie interesuje prawda. Tak jak dzisiaj wspomina się hetmana Żółkiewskiego i jego sukces = zdobycie Moskwy, bitwę pod Kłuszynem, zmarnowany, Rosjanie wyrazili ochotę, aby ich carem został młody Władysław…., król Zygmunt się nie zgodził, potem rabunki polskie jak i samo zachowanie się Polaków wywołało powstanie, skutki znamy…. Niezly poziom wiedzy piszacego i czytajacych "Monter – szef wywiadu..." (reszta zgadza sie) Monter Chrusciel =szef Okregu W-wskiego AK szef wywiadu KG AK = plk Iranek-Osmecki ps. Heller ,zreszta najrozsadniejszy facet w tym gronie Prosze poprawic. (pisałem z pamięci, jak widać zawodna) dziękuję za uwagę już poprawiam, mój oczywisty błąd mam pana tekst przed sobą zaraz bede miał za sobą i spuszczę wodę ! swietnie wyciera się Pana tekstem g... 2008-08-13 22:11 Winston182 za prawdę i wolność cóż gratulując ignorancji i dobrego samopoczucia, zapytam (ja człek prosty) jak się używa monitora w celach defekacyjnych, to naprawdę może być odkrywcze, czekam….
-
mnich
Na zakończenie... Ja nie oceniam zbyt pochopnie ludzi i nie zmieniam co 5 min. swoich ocen. Moja dyskusja z panem wynika z mojej oceny Powstania ( JAK NAPISAŁEM SZANUJĘ POWSTANIE WARSZAWSKIE ) i tego, że nie zgadzam się z opinią jaka została przez pana zaprezentowana. 2008-08-13 22:10 mnich zarazy Jednak, zostałem chyba oceniony w pierwszym komentarzu pochopnie. Ja również szanuję powstańców...
-
@ autor
do erraty dopisalbym "szef okregu warszawskiego AK", bo pewnie byl okreg warszawski PPR, PPS, NSZ i wielu innych organizacji. Lepiej byc scislym, niech sie pokolenia dokladnie ucza. Ja tez pisalem posty i wpisy z pamieci dopoki ktos (chyba wieslawa) bezlitosnie nie wypunktowal mojego zawierzenia pamieci. Do mnie wystarczy pisac 'witek' jak w nicku, troche nie rozumiem przypominania wpisu Trutla, do ktorego sie ustosunkowalem, byc moze nieskromnie. pozdrawiam
-
Kilka słów do mnicha zarazy
Dziwi mnie stwierdzenie, że nie ocenia Pan pochopnie ludzi. Człowieka, którego, znając jego wpisy z różnych miejsc, oceniam jako 100% antykomunistę, Pan uznał za bolszewika. Dalej twierdzi Pan, że nie zmienia co 5 minut opinii. Napisał Pan jednak, iż teza o bezsensie PW to sowiecka propaganda, a obok, że nieważne, kiedy by wybuchło, Stalin i tak pozwoliłby Niemcom je stłumić. Czyli jest Pan pewien, że, tak czy inaczej, byłoby klęską. I klęskę tę Pan popiera. Nie chce Pan nazwać tego chwiejnością opinii... W porządku, są inne słowa. Schizofrenia?
-
Czy powstanie było błędem?
Straty: ok 200 tys ludzi (w tym tych najbardziej patriotycznych), zniszczona Warszawa, grubo ponad 100tys wyslanych do przymusowych robót, dziesiatki tysiecy wyslane do obozow koncentracyjnych. Osiągnięcia: pokazanie heroizmu, czyli osiągnięć brak. Jak więc można mówić że powstanie nie było błędem?? Jak by sowieci pomogli to powstanie zakonczylo by sie sukcesem? Ale nie pomogli. Popełniono więc błąd.
Piszę w lubczasopismach
-
04.05.2011 21:00
Ostatnie notki
-
Pseudoracjonaliści
Zastanówmy się więc, czym jest myślenie racjonalne, później spróbujemy zastanowić się, gdzie jest...
11.01.2012 13:09 0 -
O kuwecie i nie tylko… (1)
Koty jak to koty… marcują, inne majują.. Nasze ulubione kociaki zaczęły w maju.. nie oznacza, to, że...
30.11.2011 10:30 1 -
Bojkot Agora S.A.
strony wymienione poniżej są własnością Agora S.A. czy je omijasz? aaaby.pl agora.pl alert24.pl ams.com ...
04.05.2011 20:42 4
Moje ostatnie komentarze
-
naprawiłem linkowanie do sondy
04.05.2011 22:07
-
skreśliłem trochę krytykę, trochę rozwinięcie, trochę kilka myśli dodatkowych ...
21.03.2011 11:36
-
czekam na rozwienięcie myśli..
25.08.2010 13:09
-
Nie mam zamiaru pastwić się nad warstwą językowo – techniczną, nie jestem, aż takim...
15.06.2010 14:26
-
a może Kaczyński przekona Kluskę? jeżeli by sie tak stało to po 1 Kaczynski nie miałby...
19.04.2010 11:22
Najpopularniejsze notki
-
O kuwecie i nie tylko… (1)
komentarze: 1
Aktywne dyskusje
-
O kuwecie i nie tylko… (1)
komentarze: 1ostatnio: DIRK
-
Bojkot Agora S.A.
komentarze: 4ostatnio: SAMODZIELNIE MYSLACY
-
W odpowiedzi Krzysztofowi Kłopotowskiemu i kilka luźnych myśli o
komentarze: 1ostatnio: ZETJOT
-
Buzek Prezydentem?
komentarze: 2ostatnio: SAMODZIELNIE MYSLACY
-
Zemsta Palikota zza grobu
komentarze: 4ostatnio: PIECIA330

